Pierwsza wizyta 200 zł w każdej specjalizacji · bez skierowania
Artykuł · Ortopedia

Zapalenie ścięgna głowy długiej bicepsa (LHBT) u sportowców: pułapka zabiegów biernych i błędy leczenia

Karol Nowak7 min czytania

W skrócie

Przewlekły ból z przodu barku u boksera, zawodnika MMA czy trójboisty rzadko wynika z samego „zapalenia” ścięgna bicepsa. Zwykle stoi za nim niestabilność struktur sąsiednich, którą trzeba wykluczyć w dynamicznym badaniu USG. Zabiegi bierne nie przebudowują ścięgna, a łączenie PRP z elektrolizą przezskórną wzajemnie znosi ich działanie. Podstawą leczenia jest stopniowane obciążanie ścięgna ćwiczeniami.

Przewlekły ból przedniego przedziału stawu ramiennego (czyli potocznie: uporczywy ból z przodu barku) stanowi powszechny problem w populacji sportowców, zwłaszcza w dyscyplinach uderzanych (np. boks, MMA) oraz sportach siłowych.

W obrazie klinicznym dolegliwości te są tradycyjnie kwalifikowane jako zapalenie lub tendinopatia ścięgna głowy długiej mięśnia dwugłowego ramienia (long head of the biceps tendon – LHBT). Współczesne badania nad patobiologią (czyli tym, jak chorują tkanki) jednoznacznie wskazują, że przewlekła tendinopatia nie jest klasycznym procesem zapalnym. To raczej zaburzenie homeostazy (naturalnej równowagi) i tzw. nieudana odpowiedź naprawcza tkanek (failed healing response). Mówiąc prościej: ścięgno nie jest „zapalane”, lecz strukturalnie przemęczone, uszkodzone i nie potrafi się samo zregenerować z powodu niewłaściwego rozkładu obciążeń podczas ruchu [1].

Mimo tej wiedzy wielu zawodników trafia w terapeutyczny impas. Przechodzą wielomiesięczne serie zabiegów biernych (np. prądy, lasery) i inwazyjnych procedur fizykalnych (jak nakłuwania), które nie przynoszą trwałego efektu. Dlaczego? Ponieważ nie uderzają w pierwotną przyczynę biomechaniczną (złą technikę, słabość innych mięśni) ani nie zmuszają ścięgna do przebudowy i produkcji nowego kolagenu [1, 2].

1. Etiologia wieloczynnikowa: LHBT rzadko choruje w izolacji

Zgodnie z aktualnymi danymi, wyizolowana choroba samego ścięgna bicepsa (LHBT) u sportowców występuje niezwykle rzadko [3]. Zazwyczaj ścięgno to jest tylko „ofiarą” problemów w innej części barku. Ścięgno głowy długiej bicepsa pełni kluczową rolę jako dynamiczny stabilizator i tzw. depresor – działa jak elastyczna taśma, która dociska głowę kości ramiennej do stawu i zapobiega jej uderzaniu o struktury powyżej podczas podnoszenia ręki i rotacji [3]. Jeśli okoliczne mięśnie lub więzadła zawodzą, ścięgno bicepsa musi pracować za dwóch, co kończy się jego przeciążeniem.

W diagnostyce opornego na leczenie bólu barku należy wykluczyć trzy główne problemy:

  • Niestabilność i uszkodzenie kompleksu bloczka bicepsa (biceps pulley lesion): Bloczek to system więzadeł (CHL, SGHL) oraz włókien innych mięśni, który tworzy „rynienkę” utrzymującą ścięgno bicepsa na właściwym miejscu (w bruździe międzyguzkowej). Mikrourazy lub zerwanie bloczka sprawiają, że ścięgno wyskakuje z rynienki (podwicha się – subluxation) podczas skręcania czy prostowania ramienia. Dla boksera oznacza to, że przy każdym ciosie ścięgno mechanicznie przeskakuje i się przeciera [4]. W takiej sytuacji żadne procedury regeneracyjne nie pomogą, dopóki nie ustabilizujemy samego stawu.
  • Uszkodzenia obrąbka stawowego typu SLAP: Obrąbek to rodzaj chrzęstnej „uszczelki” w stawie, do której przyczepia się ścięgno bicepsa. Jej uszkodzenie bezpośrednio zaburza zakotwiczenie ścięgna, wywołując głęboki ból podczas gwałtownego przyspieszania i hamowania ręki (np. po wyprowadzeniu ciosu) [3].
  • Dyskineza łopatkowo-ramienna i ciasnota podbarkowa: Jeśli mięśnie kontrolujące łopatkę pracują źle, łopatka nie odchyla się prawidłowo do tyłu (posterior tilt) podczas unoszenia ręki. W efekcie ścięgno bicepsa jest po prostu fizycznie zgniatane przez kości (pod łukiem kruczo-barkowym) [1, 3].

Ważne: Zwykłe, statyczne badanie rezonansem magnetycznym (MRI) wykonane w bezruchu często nie wykaże, że ścięgno wyskakuje ze swojej rynienki. Standardem dla sportowców powinno być dynamiczne badanie USG, w którym lekarz widzi zachowanie ścięgna w ruchu (np. podczas skręcania ramienia) [3, 4].

2. Jatrogenny konflikt procedur: osocze (PRP) a przezskórna elektroliza (EPTE)

Powszechnym błędem w zaawansowanej fizjoterapii jest łączenie ze sobą zabiegów, które wzajemnie się wykluczają (tzw. błąd jatrogenny – wywołany leczeniem). Idealnym tego przykładem jest jednoczesne lub następujące tuż po sobie stosowanie elektrolizy przezskórnej (EPTE, EPI) oraz zastrzyków z osocza bogatopłytkowego (PRP).

Jak działa osocze (PRP)?

PRP dostarcza uszkodzonemu ścięgnu potężną dawkę naturalnych czynników wzrostu (m.in. PDGF, TGF-β). Ich celem jest pobudzenie komórek ścięgna (tenocytów) do namnażania się, tworzenia nowych naczyń krwionośnych i budowy tzw. macierzy zewnątrzkomórkowej, czyli rusztowania z nowego kolagenu [1, 5]. To powolny, delikatny proces naprawczy. Wymaga on kilkunastu dni lub tygodni biologicznego „spokoju” w stabilnym środowisku [5].

Jak działa elektroliza przezskórna (EPTE)?

Fizjoterapeuta pod bezpośrednią kontrolą USG wprowadza sterylną igłę akupunkturową precyzyjnie w zdegenerowany, zmieniony chorobowo fragment ścięgna (widoczny na ekranie aparatu jako ciemniejszy, hypoechogeniczny obszar), całkowicie omijając zdrowe włókna kolagenowe. Wprowadzona igła działa jak elektroda ujemna (katoda), przez którą przepuszcza się prąd galwaniczny o ściśle dobranym, niskim natężeniu.

W kontakcie z płynem tkankowym i zawartym w nim chlorkiem sodu dochodzi do natychmiastowej reakcji elektrochemicznej zwanej lizą alkaliczną. Cząsteczki wody i soli ulegają rozbiciu, w wyniku czego bezpośrednio na czubku igły powstaje silnie zasadowe środowisko – tworzy się wodorotlenek sodu (NaOH) oraz uwalnia mikroskopijna ilość wodoru.

Działa to jak precyzyjny, chemiczny skalpel:

  • Niszczy chorą strukturę: Selektywnie rozbija zdezorganizowane, zbliznowacone włókna kolagenowe oraz patologiczne naczynia krwionośne i wrastające w nie włókna nerwowe (tzw. neowaskularyzację), które odpowiadają za przewlekły ból ścięgna.
  • Resetuje uśpiony proces gojenia: W przewlekłej tendinopatii ścięgno tkwi w martwym punkcie – organizm „poddał się” i przestał podejmować próby regeneracji. Elektroliza sztucznie wywołuje ostry, jałowy i ściśle kontrolowany stan zapalny. Do ścięgna natychmiast ściągają komórki odpornościowe (makrofagi i neutrofile), które oczyszczają tkankę z martwych fragmentów i zmuszają organizm do ponownego uruchomienia kaskady naprawczej od zera [6].

Dlaczego łączenie tych metod to błąd?

  1. Destrukcja nowej macierzy: Zastosowanie prądu (EPTE) w rejonie, w którym niedawno wstrzyknięto osocze (PRP), brutalnie niszczy formujące się delikatne rusztowanie z nowego kolagenu [5, 6].
  2. Denaturacja (zniszczenie) białek: Prąd wywołuje gwałtowną zmianę pH (odczynu) w tkance. To zabija (denaturuje) cenne czynniki wzrostu podane w osoczu, zanim zdążą one wykonać swoją pracę [5, 6].
  3. Zaburzenie procesu gojenia: Osocze ma wyciszać i modulować naprawę, a prąd z elektrolizy na nowo „rozrywa” tkankę, wywołując ostry stan zapalny. Zegar leczenia cofa się do zera.

Wniosek kliniczny: Jeśli decydujesz się na zastrzyki z osocza (PRP), musisz całkowicie zrezygnować z inwazyjnych zabiegów fizykalnych (elektroliza, sucha igłoterapia, mocna fala uderzeniowa) na cały okres przyjmowania zastrzyków oraz na minimum 6–8 tygodni po ostatniej dawce. Tkanka potrzebuje biologicznego spokoju, by nowo budowany kolagen mógł dojrzeć [5].

3. Zjawisko mechanotransdukcji i paradygmat Load Management (Zarządzania Obciążeniem)

Ścięgna są tkankami słabo ukrwionymi i mają powolny metabolizm (są tzw. bradytroficzne). Oznacza to, że nie naprawią się same z siebie od leżenia na kanapie ani od biernych masaży. Bezruch powoduje, że ścięgno traci swoją naturalną sztywność i wytrzymałość (stiffness), stając się podatne na zerwania nawet przy lekkim wysiłku [1, 2].

Ścięgno adaptuje się do wysiłku poprzez fascynujące zjawisko tzw. mechanotransdukcji. Komórki ścięgna posiadają na swojej powierzchni mechanoreceptory (rodzaj czułków). Kiedy podnosisz ciężar, ścięgno jest rozciągane. Czułki rejestrują to fizyczne napięcie i wysyłają sygnał do wnętrza komórek (szlaki FAK/MAPK/RhoA), uruchamiając w DNA komendę: „produkujemy więcej mocnego kolagenu!” [1, 7]. Mówiąc najprościej: bez fizycznego ciężaru ścięgno nie dostanie sygnału do naprawy.

Podstawą leczenia jest więc Load Management, czyli przemyślany, trójfazowy protokół stopniowego dociążania ścięgna [2, 7]:

Faza 1: izometryczna (redukcja bólu i „wyciszenie” układu nerwowego)

Wykonujemy mocne napięcie ścięgna pod oporem, ale bez ruchu ręką (tzw. izometria – np. napinanie bicepsa w zgięciu łokcia przez 45 sekund w 4–5 seriach). Taki wysiłek blokuje sygnały bólowe w układzie nerwowym (działa jak środek przeciwbólowy), nie narażając ścięgna na mechaniczne tarcie i przeskakiwanie w stawie [8].

Faza 2: Heavy Slow Resistance – HSR (ciężki i powolny trening oporowy)

To faza podnoszenia i opuszczania dużych ciężarów, ale w żółwim tempie (np. 3 sekundy podnoszenia i 3 sekundy opuszczania). Badania dowodzą, że to właśnie powolna praca z dużym ciężarem najlepiej zmusza kolagen do przebudowy w mocną, grubą strukturę. Działa to znacznie lepiej niż tradycyjne, szybkie ćwiczenia czy bierne naświetlania prądem lub laserem [2, 7].

Faza 3: dynamiczna i cykl rozciągnięcie-skurcz (SSC – Stretch-Shortening Cycle)

Wdrażana dopiero, gdy ból ustąpi, a ścięgno odzyska bazową siłę. Tutaj wkracza plyometria (np. rzuty ciężkimi piłkami lekarskimi). To przygotowuje elastyczność ścięgna (jak naciąganie sprężyny) na bezpieczne wyhamowywanie ciosów w boksie (decelerację) czy eksplozywne wyciskanie sztangi w sportach siłowych.

Główne wnioski i zalecenia dla sportowców

  • Znajdź prawdziwą przyczynę: Jeśli trenujesz sporty walki lub sporty siłowe, samo leczenie bolącego bicepsa to za mało. Koniecznie zrób badanie USG w ruchu (dynamiczne), by sprawdzić, czy problemem nie jest podwichające się (wyskakujące) ścięgno z powodu uszkodzonego bloczka lub uraz obrąbka stawowego (SLAP).
  • Osocze to tylko wstęp do pracy: Zastrzyk z osocza (PRP) tworzy świetne warunki biologiczne, ale bez mądrego treningu oporowego (mechanotransdukcji) ścięgno nie odbuduje struktury. Odpoczynek po zastrzyku jest ważny krótko po nim, ale potem musisz podnosić ciężary w rehabilitacji.
  • Nie łącz ognia z wodą: Stosowanie inwazyjnego prądu (np. EPTE) krótko po iniekcji z osocza niszczy cały efekt leczenia. Zabiegi te należy oddzielić wyraźną przerwą czasową.
Bibliografia
  1. 1.Millar NL, Silbernagel KG, Thorborg K, et al. Tendinopathy. Nature Reviews Disease Primers. 2021;7(1):1.
  2. 2.van der Vlist AC, Winters M, Weir A, et al. Which conservative treatment is best for tendinopathy? A systematic review and network meta-analysis of 144 randomized controlled trials. British Journal of Sports Medicine. 2021;55(9):486–500.
  3. 3.Rauck RC, Swindell HW, Fitzpatrick S, et al. Pathologies of the long head of the biceps tendon: a modern diagnostic and therapeutic paradigm. Current Reviews in Musculoskeletal Medicine. 2021;14(6):449–459.
  4. 4.Lacheta L, Goldenberg BT, Dekker TJ, Millett PJ. The biceps pulley: normal anatomy, pathological lesions, and arthroscopic management. Knee Surgery, Sports Traumatology, Arthroscopy. 2022;30(3):968–978.
  5. 5.Hurley ET, Colasanti CA, Vasavada K, et al. Platelet-rich plasma for the treatment of shoulder pathology: an updated systematic review and meta-analysis. The American Journal of Sports Medicine. 2021;49(14):4012–4022.
  6. 6.Rodríguez-Huguet M, Góngora-Rodríguez J, Rodríguez-Almagro D, et al. Effectiveness of percutaneous electrolysis in tendinopathies: a systematic review and meta-analysis. Journal of Clinical Medicine. 2020;9(8):2400.
  7. 7.Breda SJ, de Vos RJ, Krestin GP, Oei EHG. Effectiveness of progressive tendon-loading exercise therapy in patients with tendinopathy: a randomised clinical trial. British Journal of Sports Medicine. 2021;55(9):500–509.
  8. 8.Rio E, Docking S, Mercer J, et al. The efficacy of isometric exercise for pain relief and neuroplastic inhibition in tendinopathies: an updated perspective. Musculoskeletal Science and Practice. 2020;46:102120.

Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji ze specjalistą. Jeśli masz podobne dolegliwości, umów się na wizytę, a dobierzemy postępowanie do Twojej sytuacji.

Wszystkie artykuły